Dawno, dawno temu, przed wieloma wiekami, mieszkał w Chinach jeden prosty człowiek, inni nazywali go Żeń-szeniem. Był on zwykłym Chińczykiem, za wyjątkiem faktu, że z biegiem lat nie tracił młodości i zdrowia. Podczas obchodów setnych urodzin jego rodzina dopytywała w jaki sposób udaje mu się zachowywać swoją siłę i piękno. Jego odpowiedź była bardzo prosta: „Kocham wszelkie życie na Ziemi” - powiedział starzec. Ale ludzie nie rozumieli go i nadal zamęczali pytaniami.

       Żeń-szeń był naprawdę dobrym człowiekiem, nie chciał toczyć sporów lub zaczynać konfliktów z dokuczającymi mu ludźmi, i dlatego po prostu oddalił się od nich do lasu, prosząc o wstawiennictwo Matkę-Tajgę. Ukryła ona starca na zawsze w swoich trudno dostępnych lasach, przemieniając go w zwykły z wyglądu kwiatek, który miał korzenie z niesamowitymi, cudotwórczymi właściwościami. I roślina ta została nazwana na cześć tego starego mędrca z legendy –  żeń-szeń!